niedziela, 19 marca 2017

Jeszcze jedna sowa z minky

Dosyć dawno mnie nie było na blogu, ale ostatnio krucho u mnie z czasem. Sporo uszytych rzeczy czeka na pokazanie i cały czas też pracuję nad czymś nowym. Poza tym w końcu zapisałam się na kurs szycia, o którym myślałam już od dawna. Na kursie szyję sukienkę dla siebie. Jeśli jesteście ciekawi, to zapraszam na fotorelację na fejsa - o tutaj klik

A teraz przejdźmy do sowy:
Druga sowa z minky, którą uszyłam - tym razem trochę inna wersja kolorystyczna niż poprzednio - jeśli nie widzieliście to zajrzyjcie tutaj klik


Sowa powstała już spory kawał czasu temu. Do kompletu miała zawieszkę serduszko i papierową torbę, w którą była zapakowana. Praca nad taką zabawką trwa kilka dobrych godzin, ale radość z efektu jest wielka, a uśmiech na twarzy dziecka bezcenny :) 



pozdrawiamy razem z sową!




poniedziałek, 30 stycznia 2017

Sukienka dziewczęca z dzianiny dresowej

Dzisiaj o sukience, ale nie tylko! Przy okazji będzie trochę zza kulis - kilka zdjęć roboczych i pokażę Wam dwie super stopki, których użyłam przy szyciu.


Podstawowe informacje:
  • wykrój z Burdy 10/2016, model 136,
  • materiały: dzianina dresowa (ja użyłam drapanej), dżersej na odszycia góry, 2 guziki lub napy, flizelina do naprasowania w miejscach gdzie będą znajdować się zapięcia,
  • rozmiar: 128 (wybrałam ten rozmiar chociaż z ubrań sklepowych moja córka nosi od 104 do 116 w zależności od rozmiarówki jaką ma dany producent. Na początku odrysowałam rozmiar 110, ale gdy przymierzyłam do niego sukienkę, której używamy, to ten rozmiar okazał się mocno za krótki, za to długość z rozm. 128 okazała się idealna)
  • sprzęt/ narzędzia: maszyna do szycia, igła do dzianin, nożyczki, szpilki, pisak do tkanin lub kreda krawiecka, żelazko     
 

Szycie:
Szyje się ją dosyć przyjemnie i bez komplikacji. W porównaniu z pierwszą sukienką jaką uszyłam - o z tą klik, uszycie tej było dla mnie o jakieś sto razy łatwiejsze. Chociaż na początku miałam obawy, bo pierwszy raz szyłam z dzianiny dresowej, ale okazało się, że niepotrzebnie, bo wszystko szło dobrze - nic się nie strzępiło, nie naciągało, zero trudności. Ogólnie myślę, że jest to łatwy model nawet dla początkujących (a jest to dopiero druga rzecz, jaką uszyłam z Burdy), instrukcja do tego modelu napisana jest zrozumiale.
A na deser ciekawostki czyli stopki:
  • Stopka po przyszywania guzików
Dostałam ją pod choinkę. Moim zdaniem bardzo fajny i przydatny wynalazek, chociaż trochę trzeba poświęcić czasu zanim odpowiednio dostosuje się ustawienia ściegu do rozstawu dziurek guzika. Jej zadanie polega na tym, że przytrzymuje nieruchomo guzik w miejscu podczas szycia. Przed szyciem należy wyłączyć dolny transport, ścieg, który stosuje się do przyszywania to zygzak, który trzeba najpierw odpowiednio ustawić.  


 i w trakcie pracy:
 
  • Stopka do automatycznego obszywania dziurek na guziki
Ta stopka była w komplecie z moją maszyną przy zakupie. W tylnej części stopka posiada obsadkę, w którą wkłada się guzik i przesuwa się jej część aby dostosować wielkość obszycia dziurki do wielkości danego guzika. Całe obszycie odbywa się automatycznie, a maszyna sama zatrzymuje się po wykonaniu zadania (maszyna komputerowa). Ogólnie na pierwszy rzut oka stopka sprawia wrażenie skomplikowanej w obsłudze, ale to tylko wrażenie.
 
 


P. S. Te stopki pokazuję tutaj jako ciekawostki - nie są one koniecznie potrzebne przy szyciu tego modelu sukienki. W oryginale wg instrukcji Burdy sukienka zapina się na napy, ale że nie mam jeszcze napownicy, to użyłam zwykłych guzików.


poniedziałek, 5 grudnia 2016

Wilk wita Was!

Poznajcie wilka. Ten wilk to kolejna poduszko - przytulanka mojego pomysłu. Powstał już dość dawno temu na zamówienie dla syna mojej koleżanki.


Wielkie zęby, ostre pazury i szare futro to jego cechy charakterystyczne. Powiem Wam, że dość dużo czasu i pracy kosztowało mnie wymyślenie tego zwierza, ale mam nadzieję, że przypomina wilka i nie da się go pomylić z żadnym innym ssakiem.


A tutaj wilk z torbą i zawieszką serduszkiem do kompletu. Teraz jak patrzę na to zdjęcie, to aż sama się dziwię, że w ogóle się zmieścił do tej torby taki grubas :)

poniedziałek, 14 listopada 2016

Przytulanki poduszki kotki

Dziś mam dla Was zapowiadaną poprzednim razem zmodyfikowaną wersja kotka. 
Moje wcześniejsze maskotki, w tym właśnie kota z rybką mogliście zobaczyć w poprzednim poście - jakby co, to jest on tu - klik.  


Od razu uszyłam dwa egzemplarze - jeden dla mojej Emilki, a drugi dla jej koleżanki. Kotki są w ulubionym kolorze dziewczynek. Taki kotek służy jednocześnie za zabawkę przytulankę i poduszkę.



A ostatnio zabrałam się za szycie świątecznych wianków. Mam już dwa gotowe, tylko muszę im jeszcze zrobić zdjęcia i wkrótce je Wam będę mogła pokazać.

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam!

Przytulanka sowa z minky i inne stwory

Dziś mam dla Was kolejny post powiedzmy archiwalny - z rzeczami uszytymi jeszcze w czasie wakacji. Wszystkie te rzeczy uszyłam na zamówienie mojej koleżanki, która potrzebowała prezentów dla dzieci ze swojej rodziny. 

Na początek sowa, z której jestem chyba najbardziej zadowolona:


Sowa ma w środku dzwoneczek, a jej skrzydełka są ruchome i szeleszczą, również dziób jest ruchomy. Do kompletu do sowy są poduszeczki z imionami dzieci. Te świetne napisy, które widzicie na poduszkach zrobiła własnoręcznie moja koleżanka pisakami do tkanin.


Oprócz sowiego kompletu powstał jeszcze o taki zestaw z kotem:


Kot jak to kot jest drapieżnikiem - tutaj trzyma w łapie świeżo złowioną rybkę!

A na zakończenie coś typowo dla chłopców:


Ogólnie to spodobało mi się szycie zabawek, chociaż muszę przyznać, że jest to bardzo czasochłonne. W późniejszym czasie stworzyłam jeszcze zmodyfikowaną wersję kotka i kilka sówek w innych wariantach kolorystycznych oraz wilka. Mam nadzieję, że pokażę je Wam w kolejnych postach. Do następnego razu!

sobota, 1 października 2016

Folk & Futro

Kto lubi folk? Tym razem bardziej minimalistycznie - w wersji czarno - białej.
Z tkaniny w ten wzór uszyłam już wcześniej worek, który możecie zobaczyć tutaj (klik).


A to połączenie miałam już w głowie od dawna, tylko jak to bywa - brak czasu i tysiąc rzeczy pilniejszych do zrobienia. Dlatego materiał leżał i leżał, do czasu aż nieoczekiwanie zapowiedziała się z wizytą moja koleżanka, dla której planowałam je uszyć :) 


To zmotywowało mnie do działania i udało mi się wygospodarować trochę czasu żeby w końcu się do tego zabrać. Jedna strona to drukowana bawełna, a druga - czarna futerkowa dzianina. Do tego mały akcent w postaci metek.


pozdrawiam jesiennie!

poniedziałek, 19 września 2016

Komplet dla niemowlaka

Witajcie po wakacjach! Spore zaległości mam w pisaniu na blogu, ale postaram się je nadrobić! Przez wakacje udało mi się uszyć trochę rzeczy, ale niektórych nawet nie zdążyłam uwiecznić na zdjęciach zanim powędrowały z dziećmi do przedszkola. 

Ten zestaw uszyłam na zamówienie dla mojej siostry i szwagra, którzy potrzebowali prezentu dla przyjaciół oczekujących przyjścia na świat swojego dziecka:


Składa się z poduszki do karmienia, kostki sensorycznej, zawieszki do smoczka i ozdobnego worka z serduszkiem. Worek jest naprawdę duży żeby pomieściło się w nim wszystko. 


A kostka ma dodatkowo w środku dzwoneczek :)